Dziś mamy 12 listopada 2018 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

14. kolejka Radomskiej I Ligi U-19

środa 7 listopada, godz. 20:30

UKS Legion Radom - Proch Pionki 4:1 (2:1)

 

14. kolejka Radomskiej I Ligi U-13

sobota 10 listopada, godz. 10:00

Proch Pionki - Junior Radom 2:1 (1:1)

 

15. kolejka Ligi Okręgowej

sobota 10 listopada, godz. 13:00

Proch Pionki - Iłżanka Kazanów 2:0 (1:0)

 

14. kolejka Radomskiej I Ligi U-15

poniedziałek 12 listopada, godz. 11:00

Proch Pionki - Młodzik-18 Radom 1:4 (1:1)

Ostatni mecz

Proch Pionki 2:0 (1:0) Iłżanka Kazanów
10 listopada Godzina 13:00

Galeria


lipsko10

Nasi sponsorzy

 

 


 Siłownia Stadion Pionki zaprasza! Kliknij, żeby sprawdzić cennik i godziny otwarcia

Informacje Zarządu KS Proch

'Ręka Boga' w wersji szydłowieckiej. Piknikowa forma Prochu nie starczyła na ambitną Szydłowiankę

Data publikacji: 13-10-2018r. Godz. 17:33

Rzut karny w 86. minucie zadecydował o wyjazdowej porażce Prochu Pionki z Szydłowianką Szydłowiec 0:1 (0:0) w meczu 11. kolejki Ligi Okręgowej. Kto wie, czy kluczowa dla losów spotkania sytuacja nie wydarzyła się osiem minut wcześniej. Po ewidentnym zagraniu ręką Łęckiego drużynie Prochu należał się rzut karny. Wszystko działo się na oczach sędziego asystenta Adama Dujko, który nie podniósł chorągiewki, a zrobił to kilka sekund później, gdy Mateusz Szczepański strzelił bramkę głową. Wtedy arbiter z linii widział spalonego. Punktów szkoda tym bardziej, że rękę podają nam rywale. Warka zremisowała u siebie z Gryfem Policzna, a Mazowsze Grójec zaskakująco wysoko 0:3 poległo na wyjeździe z Legionem Głowaczów. W przyszłą sobotę (20.10) "biało-zielonych" czeka mecz w Pionkach z Powiślanką Lipsko.

'Ręka Boga' w wersji szydłowieckiej. Piknikowa forma Prochu nie starczyła na ambitną Szydłowiankę
Kontrowersyjna sytuacja z 78. minuty i zagranie ręką Jakuba Łęckiego

Pierwsza połowa w wykonaniu drużyny trenera Roberta Rogali to typowy "plażing" i piknik. Chociaż to Szydłowianka miała w nogach cztery mecze w dwa tygodnie, to rywale byli bardziej agresywni, zdecydowani i mieli po prostu więcej chęci do gry. Ofensywa Prochu przez pierwsze 45 minut praktycznie nie istniała. Jedyny celny strzał oddał dopiero w 31. minucie Joel, który po indywidualnej akcji uderzył w krótki róg i bramkarz gospodarzy wybił piłkę na rzut rożny. Z przodu było statycznie i anemicznie. Krótko pisząc "bułgarski futbol na stojanowa". Miejscowi rozgrzali Kubę Maika w bramce Prochu już w 2. minucie, kiedy z rzutu wolnego strzelał Rafalski. Maik był czujny i wybił piłkę do boku. Druga groźna sytuacja sprzed przerwy to strzał głową Michała Bednarka w 22. minucie, który o dobry metr minął słupek.

 

 

Kapitan Szydłowianki Jakub Łęcki (z lewej), sędzia główny Jarosław Gromek oraz sędzia asystent Adam Dujko (z prawej) odegrali główne role w kabarecie, do którego doszło w 78. minucie meczu.

 

Po zmianie stron i gorącej mowie motywacyjnej w szatni, piłkarze Prochu trochę się rozruszali. W 53. minucie Wnuk i Barzyński mieli sytuację dwa na jeden. Chociaż Barzyński stał sam przed pustą bramkę, to Wnuk zdecydował się na strzał. Uderzenie zblokował obrońca, rzutu rożnego nie było...180 sekund później bardzo podobna szansa, tylko że tym razem z prawej strony. Dobrze ustawiony Barzyński czekał na piłkę, a Szczepański uderzył w boczną siatkę.

 

 

Jedyny celny strzał w pierwszej połowie na bramkę Szydłowianki oddał Joel. Na zdjęciu Kameruńczyk w walce o piłkę z Mateuszem Rafalskim (numer 4).

 

Typowy mecz na remis zakończył się niezrozumiałą porażką "biało-zielonych". Tak samo jak kompletnie niezrozumiały był faul Denkiewicza na obrońcy rywali Szewczyku, który stał tyłem do bramki i był w trudnej sytuacji. To był już siódmy rzut karny podyktowany przeciwko Prochowi w rundzie jesiennej.

 

Po czterech wygranych z rzędu piłkarze trenera Rogali dostali solidny kubeł zimnej wody na głowę. Oby tych punktów nie brakowało na koniec sezonu...

 

 

Chociaż Mateusz Szczepański kilka razy zmieniał pozycję na boisku w Szydłowcu, to nie przełożyło się to na zdobycze bramkowe.

 

JAK PADŁA BRAMKA?

1:0 Kamil Mosiołek 86 minuta z rzutu karnego - rezerwowy Szydłowianki uderzył w swój lewy róg, a Maik powędrował w prawy.

 

Szydłowianka: 1. Czyż - 18. Szewczyk, 11. Śledź, 15. Bińkowski, 8. Biela - 13. Łęcki (kpt) (79', 2. Woźniak), 4. Rafalski, 19. Obuch, 6. Nogaj, 9. Sapieja (58', 16. Bursa) - 10. Bednarek (69', 7. Mosiołek).

 

rezerwowi: 99. Czarnota, 20. Chatys.

 

Proch: 1. Maik - 14. Denkiewicz, 5. Kapusta, 19. Kowalkowski, 8. Pryciak - 9. Szczepański (kpt), 3. Jaroszek, 10. Kisiel (17', 25. Joel), 7. Barzyński - 13. Nowocień - 11. Wnuk.

 

rezerwowi: 12. Kolecki, 16. Trzos, 15. Warchoł, 6. Mucha, 17. Sobieraj, 4. Machnio.

 

sędzia: Jarosław Gromek (Mirów)

żółte kartki: Bursa - Nowocień

widzów: około 100 (40 z Pionek)

 

 

Piłkarze Szydłowianki mają się z czego cieszyć. Początek października to dla nich prawdziwa piłkarska polska złota jesień. Awans do finału okręgowego Pucharu Polski i dwie wygrane w lidze z zespołami z czołówki tabeli.

 

 

Po meczu sędzia główny Jarosław Gromek i trener Robert Rogala mieli sobie wiele do powiedzenia.

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.